Spotykasz się z plastikiem na każdym kroku, ale czy wiesz, jak mikroplastik wpływa na Twoje zdrowie i zdrowie zwierząt? Z tego artykułu poznasz, jak te drobne cząstki dostają się do organizmu i co mogą w nim zmieniać. Dowiesz się też, jak ograniczyć codzienne narażenie w domu.
Czym jest mikroplastik i gdzie go spotykasz najczęściej?
Mikroplastik to drobne fragmenty tworzyw sztucznych o średnicy poniżej 5 mm, a jeszcze mniejszy nanoplastik liczy pojedyncze nanometry. Cząstki te powstają jako mikroplastik pierwotny (np. mikrokuleczki w kosmetykach) albo jako mikroplastik wtórny w wyniku rozpadu butelek, folii, opon czy włókien syntetycznych. W środowisku łączą się z innymi zanieczyszczeniami i krążą latami, bo plastik rozkłada się bardzo wolno.
Do organizmu człowieka i zwierząt mikroplastik może dostać się trzema głównymi drogami: przez układ pokarmowy, przez układ oddechowy oraz przez skórę i błony śluzowe. W ostatnich latach wykryto go w wodzie pitnej, powietrzu, soli morskiej, miodzie, mleku kobiet, ludzkiej krwi, a nawet w łożysku. To oznacza, że ekspozycja zaczyna się bardzo wcześnie, czasem już w życiu płodowym.
Główne źródła mikroplastiku w diecie
Największe ilości mikroplastiku naukowcy znajdują w środowisku wodnym, a szczególnie w morzach i oceanach. Tam drobne cząstki wchłania plankton, zjadają je ryby i owoce morza, a następnie trafiają one na talerze ludzi i wielu gatunków zwierząt drapieżnych. Silnie zanieczyszczone bywają także organizmy filtrujące, np. małże, które odfiltrowują z wody wszystko, co ma odpowiedni rozmiar.
Poza rybami i owocami morza mikroplastik wykryto także w produktach codziennego użytku. Spore ilości stwierdzano w miodzie, soli, cukrze, a także w owocach i warzywach, takich jak jabłka, gruszki, marchewka, brokuły czy sałata. Zanieczyszczona jest też gleba, gdzie cząstki trafiają z folii rolniczych, nawozów czy źle zarządzanych odpadów, a rośliny wciągają je przez system korzeniowy.
Mikroplastik w wodzie kranowej i butelkowanej
Woda to jedno z najczęstszych źródeł codziennego narażenia. Drobiny tworzyw znaleziono zarówno w wodzie kranowej, jak i w wodzie butelkowanej. Woda z butelek PET zawiera mikroplastik pochodzący bezpośrednio z opakowania i z procesów produkcyjnych. Badania pokazały, że stężenia cząstek plastiku w jednorazowych butelkach PET sięgają od 0,1 do 1,8 μg/dm³, a w butelkach wielorazowych mogą być wielokrotnie wyższe.
Źródłem zanieczyszczenia są też procesy mycia i mechanicznego ścierania – podczas otwierania butelki, zgniatania, czy mycia gorącą wodą część wewnętrznej warstwy tworzywa się łuszczy. Cząstki trafiają do wody, a później bezpośrednio do przewodu pokarmowego człowieka i zwierząt domowych, którym tę wodę podajesz.
Jak mikroplastik dostaje się do organizmu człowieka i zwierząt?
Droga pokarmowa to główne źródło narażenia. Szacuje się, że człowiek może spożywać nawet 0,1–5 g mikroplastiku tygodniowo, co odpowiada mniej więcej wadze karty płatniczej. Cząstki te pochodzą z żywności, wody i kontaktu z tworzywami podczas przygotowywania posiłków.
Do ekspozycji dochodzi też przez drogi oddechowe oraz skórę. Zwierzęta wchłaniają mikroplastik w podobny sposób: jedząc zanieczyszczoną paszę, pijąc wodę, wdychając pył z opon czy włókien syntetycznych oraz mając kontakt z glebą i ściekami.
Mikroplastik w kuchni i opakowaniach żywności
Kontakt plastiku z jedzeniem to jeden z najlepiej udokumentowanych problemów. Pod wpływem temperatury, promieniowania UV i tarcia z opakowań uwalniają się drobne cząstki, ale też dodatki polimerowe, takie jak ftalany czy bisfenol A. Podgrzewanie gotowych dań w nieprzystosowanych pojemnikach lub zamrażanie w losowych pudełkach mocno nasila ten proces.
Eksperymenty pokazały, że szczególnie niekorzystne jest mechaniczne ścieranie powierzchni plastiku. Krojenie bezpośrednio w pojemniku, intensywne mieszanie czy wielokrotne otwieranie butelki prowadzi do powstawania mikrouszkodzeń i uwalniania dodatkowych cząstek. Nawet pozornie drobne pęknięcie pudełka na żywność jest sygnałem, żeby przestać go używać.
- plastikowe pojemniki do przechowywania i podgrzewania jedzenia,
- folie spożywcze i woreczki do zamrażania,
- plastikowe deski do krojenia,
- butelki PET na wodę i napoje.
Kosmetyki i środki higieny
W wielu kosmetykach nadal używa się mikroplastiku pierwotnego w roli ścierniwa, zagęstnika lub składnika tworzącego film na skórze i włosach. Mikrogranulki pojawiają się w peelingach, pastach do zębów, żelach pod prysznic, szamponach, dezodorantach, kremach do twarzy, lakierach do paznokci oraz kosmetykach kolorowych. Ich udział w masie produktu może w skrajnych przypadkach sięgać nawet 90%.
Na etykietach mikroplastik kryje się pod nazwami takimi jak Polyethylene (PE), Polypropylene (PP), Polyethylene Terephthalate, Polyester, Nylon-12 czy różne formy Polyurethane i Acrylates Copolymer. W Polsce producent nie ma obowiązku dodatkowego oznaczania obecności mikroplastiku, dlatego osoba kupująca kosmetyk musi sama odczytywać skład wg INCI.
Wdychanie i kontakt ze skórą
Fragmenty tworzyw obecne są także w powietrzu – pochodzą z opon samochodowych, włókien syntetycznych z ubrań, kurzu z domowych powierzchni czy ścierających się tworzyw budowlanych. Cząstki o odpowiednio małym rozmiarze są wdychane, docierają do dróg oddechowych, a część z nich może przenikać do krwi.
Skóra jest barierą ochronną, ale nie jest całkowicie szczelna. Kontakt z kosmetykami i detergentami zawierającymi mikroplastik oraz inne dodatki chemiczne może prowadzić do reakcji alergicznych, stanów zapalnych i podrażnień. Zwierzęta mają podobny problem, bo wiele z nich żyje w ścisłym kontakcie z podłożem, zanieczyszczoną wodą i kurzem.
Co mikroplastik robi w organizmie człowieka?
Po połknięciu większość większych cząstek mikroplastiku jest wydalana z kałem, ale drobniejsze fragmenty mogą przenikać przez ścianę jelit. Badania wykazały obecność mikroplastiku w krwi, płucach, mleku kobiet, a także w łożysku ciężarnych. U niemowląt stężenie PET w kale bywa nawet dziesięć razy wyższe niż u dorosłych.
W modelach zwierzęcych, np. na świni domowej – wykorzystywanej jako model zbliżony do człowieka – mikroplastik znajdowano w wątrobie, okrężnicy, jajnikach i fragmentach mózgu. Część cząstek transportowana jest przez pęcherzyki zewnątrzkomórkowe, które przenoszą je z krwi do różnych komórek, także nerwowych.
Stany zapalne, stres oksydacyjny i układ odpornościowy
Drobiny plastiku i związane z nimi toksyny wywołują reakcję zapalną. Organizm rozpoznaje je jako ciało obce, a komórki układu odpornościowego próbują je wychwycić i „uprzątnąć”. Ten przewlekły stan aktywacji sprzyja powstawaniu wolnych rodników i stresu oksydacyjnego, co z czasem uszkadza błony komórkowe, białka i DNA.
Badania in vitro pokazały, że mikro- i nanoplastik może bezpośrednio uszkadzać komórki układu odpornościowego, osłabiając ich zdolność do właściwej reakcji. U osób z nieswoistymi zapaleniami jelit stwierdzano znacznie większą ilość mikroplastiku w kale niż u osób zdrowych, co sugeruje związek między ekspozycją a nasileniem choroby.
Mikroplastik nie jest biernym „wypełniaczem” – przenosi toksyny, wywołuje stan zapalny i zmienia działanie wielu układów organizmu.
Mikroplastik a układ krążenia
Jedno z głośnych badań, opisane w czasopiśmie „The New England Journal of Medicine”, dotyczyło ponad 200 osób z miażdżycą tętnicy szyjnej. Naukowcy analizowali wyciętą blaszkę miażdżycową i szukali cząstek mikro- i nanoplastiku. W próbkach około 60 procent pacjentów znaleźli fragmenty polichlorku winylu oraz polietylenu.
Osoby, u których wykryto plastik w naczyniach, miały wyższy poziom markerów zapalnych i były około 4,5 raza bardziej narażone na zawał serca, udar mózgu lub zgon w ciągu następnych 34 miesięcy niż pacjenci bez tych cząstek. Badanie nie daje stuprocentowego dowodu przyczynowego, ale mocno sugeruje, że mikroplastik w ścianie naczynia może nasilać mikrozapalenie i sprzyjać pękaniu blaszki.
| Obszar organizmu | Obserwowany efekt | Przykład badania/wniosku |
| Układ krążenia | Wyższe ryzyko zawału i udaru | Mikroplastik w blaszkach miażdżycowych |
| Jelita | Stany zapalne, zmiana mikroflory | Więcej mikroplastiku w kale chorych z NZJ |
| Układ hormonalny | Zaburzenia gospodarki hormonalnej | Działanie ftalanów, BPA i BFR |
Gospodarka hormonalna i choroby metaboliczne
Cząstki plastiku zawierają liczne dodatki chemiczne, w tym ftalany, bisfenol A, parabeny czy bromowane środki zmniejszające palność (BFR). Wiele z nich to tzw. EDCs – związki zaburzające gospodarkę hormonalną. Mogą one wiązać się z receptorami estrogenowymi, androgenowymi lub receptorami hormonów tarczycy, naśladując lub blokując naturalne hormony.
W modelach zwierzęcych ekspozycja na mikroplastik wiązała się ze spadkiem poziomu testosteronu i estrogenów, uszkodzeniem komórek Leydiga oraz pęcherzyków jajnikowych, a także zaburzeniami w osi podwzgórze–przysadka–gonady oraz podwzgórze–przysadka–tarczyca. U ludzi obecność metabolitów ftalanów kojarzono z wcześniejszym dojrzewaniem, obniżoną płodnością, otyłością i insulinoopornością.
Ryzyko nowotworów i chorób przewlekłych
W badaniach na świniach i w eksperymentach laboratoryjnych wskazuje się, że długotrwała ekspozycja na mikroplastik może sprzyjać rozwojowi chorób cywilizacyjnych. Wymienia się zwłaszcza otyłość, cukrzycę, insulinooporność, kardiomiopatie oraz nowotwory trzustki i okrężnicy. Drobiny działają tu dwutorowo: bezpośrednio jako nośnik toksyn i pośrednio przez przewlekły stan zapalny.
U osób pracujących w branżach związanych z tworzywami sztucznymi częściej rozpoznaje się niektóre typy nowotworów. Wynika to z długotrwałego wdychania wysokich stężeń pyłu plastikowego, w którym oprócz samego polimeru znajdują się też dodatki i zanieczyszczenia przemysłowe.
Jak mikroplastik szkodzi zwierzętom i ekosystemom?
Zwierzęta są narażone na mikroplastik co najmniej w takim samym stopniu jak ludzie. Wiele gatunków morskich myli drobiny plastiku z pokarmem. Ryby, skorupiaki, ptaki morskie i ssaki zjadają cząstki, które wypełniają ich przewód pokarmowy, zmniejszają uczucie głodu, ale nie dostarczają żadnych składników odżywczych.
U zwierząt obserwuje się spadek masy ciała, problemy z rozrodem, uszkodzenia jelit, zaburzenia odporności oraz gromadzenie mikrodrobin w wątrobie i innych narządach. Mikroplastik działa także jak „taksówka” dla toksyn, bakterii i wirusów, które przyczepiają się do jego powierzchni i wędrują po ekosystemie.
Wpływ na organizmy wodne
Ekosystemy wodne są szczególnie wrażliwe. Mikroplastik w jeziorach i morzach pochodzi z odpadów komunalnych, ścieków, ścierających się opon, włókien syntetycznych z prania oraz bezpośredniego wyrzucania śmieci. Projekty takie jak Interreg Baltic Sea Region Lakes Connect próbują łączyć instytucje naukowe i samorządy, żeby ograniczać zanieczyszczenia w jeziorach wykorzystywanych turystycznie.
W wodzie drobiny połykają organizmy planktonowe, potem mniejsze ryby, a następnie drapieżniki z wyższych poziomów łańcucha pokarmowego. W efekcie mikroplastik kumuluje się w ciałach dużych ryb, ssaków morskich i ptaków, a finalnie także w organizmie człowieka, który spożywa takie mięso.
Mikroplastik w glebie i u zwierząt lądowych
Zanieczyszczona jest także gleba, szczególnie w rejonach intensywnego rolnictwa i nielegalnego składowania odpadów. Cząsteczki trafiają tam z folii do ściółkowania, nawozów, kompostu zanieczyszczonego plastikiem oraz z opadów atmosferycznych, w których znajduje się pył z miast i dróg.
Rośliny mogą wciągać drobne fragmenty przez system korzeniowy – szczególnie te z rozbudowanymi korzeniami, jak drzewa owocowe. Z kolei zwierzęta lądowe, np. świnie, drób czy dzikie ssaki, jedzą zanieczyszczoną paszę, wodę lub glebę wraz z plastikowymi mikrodrobinami. To kolejny krok w łańcuchu, który ostatecznie zamyka się na talerzu człowieka.
Jak ograniczyć kontakt z mikroplastikiem na co dzień?
Całkowite wyeliminowanie mikroplastiku jest nierealne, ale wiele codziennych decyzji może zmniejszyć Twoje narażenie i obciążenie środowiska. Część z nich dotyczy kuchni i przechowywania żywności, część wyboru kosmetyków, a część jakości wody, którą pijesz Ty i Twoje zwierzęta.
Dobrym punktem wyjścia jest przeanalizowanie, gdzie w Twoim domu plastik ma kontakt z wysoką temperaturą, żywnością lub skórą. To tam zwykle powstaje najwięcej mikrodrobin.
Bezpieczniejsze przechowywanie i przygotowywanie jedzenia
W kuchni prostą zmianą jest rezygnacja z podgrzewania potraw w przypadkowych plastikowych pojemnikach, szczególnie w mikrofalówce. Ważne są też naczynia do mrożenia, bo niska temperatura oraz różnice ciśnienia mogą przyspieszać pękanie i ścieranie powierzchni.
Jeśli chcesz ograniczyć kontakt jedzenia z mikroplastikiem, warto wprowadzić do kuchni takie nawyki:
- wyjmowanie gotowych dań z opakowań i podgrzewanie ich na szklanym lub ceramicznym talerzu,
- używanie desek do krojenia z drewna lub szkła zamiast plastikowych,
- wymiana pękniętych, zarysowanych pudełek i butelek na nowe lub szklane,
- zwracanie uwagi na oznaczenia pojemników dopuszczonych do mikrofalówki i zamrażarki.
Woda, filtry i butelki wielorazowe
Dobór źródła wody ma duże znaczenie, bo pijesz ją codziennie i często w sporych ilościach. W wielu domach dobrze sprawdzają się filtry podzlewowe z technologią odwróconej osmozy, które redukują drobne cząstki z kranówki, w tym część mikroplastiku. Dodatkową korzyścią jest mniejsza potrzeba kupowania wody butelkowanej.
Warto przestawić się na buteleki wielokrotnego użytku z materiałów o mniejszej ścieralności, np. ze szkła lub stali nierdzewnej. Jeśli korzystasz z plastiku, unikaj butelek mocno zarysowanych czy odkształconych. To samo dotyczy misek i poideł dla zwierząt domowych, które też intensywnie ocierają się o ich powierzchnię.
Im mniej gorącej, kwaśnej lub tłustej żywności w kontakcie z plastikiem, tym mniej mikroplastiku trafia do Twojego organizmu.
Świadomy wybór kosmetyków i chemii domowej
Przy zakupie kosmetyków warto zwrócić uwagę na składy INCI i unikać produktów zawierających polimery takie jak Polyethylene, Polypropylene, Polyester, Nylon-12 czy różne formy Acrylates Copolymer. W wielu przypadkach znajdziesz zamienniki z naturalnymi ścierniwami (np. łupiny orzechów, cukier, sól) i gęstnikami pochodzenia roślinnego.
Dobrym kierunkiem jest też zmniejszanie liczby używanych produktów – im mniej kosmetyków i detergentów w plastiku, tym mniejsza ilość mikroplastiku, która trafia później do kanalizacji, rzek i jezior. To bezpośrednio przekłada się na mniejsze narażenie zwierząt wodnych i całych ekosystemów.