Strona główna Ekologia

Tutaj jesteś

Jakie są skutki zmian klimatu dla polskiej przyrody?

Jakie są skutki zmian klimatu dla polskiej przyrody?

Ekologia

Martwisz się, jak zmiany klimatu przełożą się na las za oknem, pola uprawne czy parki w Twoim mieście? Z tego artykułu dowiesz się, co już dzieje się z polską przyrodą i jakie procesy stoją za tymi zmianami. Poznasz też przykłady z lasów, rzek, terenów rolniczych oraz miast, które pokazują skalę wyzwania.

Jak ocieplenie klimatu zmienia polskie ekosystemy?

W Polsce rośnie średnia temperatura powietrza, a meteorolodzy notują częstsze fale upałów, długotrwałe susze i gwałtowne zjawiska pogodowe. Zmienia się także rozkład opadów, co ma ogromne znaczenie dla funkcjonowania rzek, mokradeł i gleb. Do tego dochodzi antropopresja – intensywne użytkowanie ziemi, zabudowa, zanieczyszczenia, regulacja rzek i fragmentacja siedlisk.

Instytut Ochrony Przyrody PAN oraz inne jednostki Polskiej Akademii Nauk łączą te procesy w szerokim programie badań nad bio- i georóżnorodnością. Naukowcy analizują zarówno zmiany w populacjach roślin i zwierząt, jak i przekształcenia geosystemów – stoków, rzek czy jezior. Ich celem jest stworzenie naukowych podstaw do nowego zarządzania zasobami przyrodniczymi w realiach kryzysu klimatycznego.

Przesuwanie się stref klimatycznych

Wyższa temperatura powoduje geograficzne przesunięcia stref klimatycznych. Gatunki powiązane z chłodniejszym klimatem „uciekają” w kierunku północy lub wyżej w góry, co w Polsce dobrze widać w Tatrach czy Beskidach. Zespół badań nad lokalnymi adaptacjami roślin górskich (kierowany przez P. Olejniczaka) śledzi, jak populacje tych gatunków reagują na gradient wysokości i coraz cieplejsze warunki.

Równolegle badacze analizują, jak zmienia się fenologia, czyli terminy kluczowych etapów cyklu życiowego roślin i zwierząt. Coraz wcześniejsze kwitnienie, dłuższy okres wegetacyjny czy zmiany w migracjach ptaków mogą prowadzić do rozchwiania powiązań ekologicznych. Np. kwitnienie roślin może wypaść poza szczytem aktywności zapylaczy, a to uderza w plony i stabilność ekosystemów.

Ekstremalne zjawiska pogodowe

Globalne ocieplenie nie oznacza jedynie „łagodniejszych zim”. Wzmacnia skrajności – lokalne rekordy temperatur, niszczycielskie wiatry, ulewne deszcze i dłuższe okresy suszy. Polskę dotykają już:

  • coraz częstsze ekstremalne zjawiska pogodowe,
  • długie epizody suszy i stepowienie części obszarów rolniczych,
  • gwałtowne wezbrania rzek po nawalnych deszczach,
  • przebudowa stoków i osuwiska, zwłaszcza w górach.

Zakład Geoochrony PAN (kierowany przez W. Margielewskiego) analizuje, jak w tych warunkach zmienia się georóżnorodność Polski południowej. Badane są procesy stokowe, limniczne i fluwialne – od późnego glacjału aż po współczesny antropocen – żeby lepiej rozumieć, jak klimat i działalność człowieka modyfikują rzeźbę terenu, koryta rzek i zasoby osadów.

Co zmiany klimatu oznaczają dla polskich lasów?

Las jest jednym z najbardziej czułych „wskaźników” zmian klimatycznych, a jednocześnie największym lądowym magazynem węgla. W Polsce lasy zajmują dziś około 9,23 mln ha, czyli blisko 30% powierzchni kraju, a średni wiek drzewostanów to około 59 lat. Ta pozornie stabilna struktura wchodzi jednak w okres gwałtownych zmian.

Eksperci PAN – w tym J. Duszyński, A. Jagodziński i współautorzy – opisują scenariusz, w którym jeszcze za życia dzisiejszych 40-latków z polskiego krajobrazu mogą zniknąć gatunki drzew stanowiące trzy czwarte obecnych drzewostanów. To nie tylko zmiana widoku lasu, ale całkowita przebudowa powiązanych z nim gatunków roślin, zwierząt i grzybów.

Jakie gatunki drzew są najbardziej zagrożone?

Według badań Instytutu Dendrologii PAN największy wpływ na przyszłe rozmieszczenie drzew mają: amplituda temperatur w ciągu roku, średnia temperatura najcieplejszego kwartału, maksymalna temperatura najcieplejszego miesiąca oraz ilość opadów w najcieplejszym kwartale. Wspólnym mianownikiem jest deficyt wody w sezonie wegetacyjnym, który staje się główną przyczyną ustępowania wielu gatunków.

W umiarkowanym, a jednocześnie bardzo prawdopodobnym scenariuszu klimatycznym w Polsce silnie stracą na znaczeniu:

  • sosna zwyczajna – dziś 58,5% powierzchni lasów,
  • świerk pospolity – 6,4% lasów,
  • modrzew europejski,
  • brzoza brodawkowata – 7,5% lasów.

Te cztery gatunki odpowiadają za około 75% powierzchni lasów w Polsce. Ich masowe ustępowanie pociągnie za sobą setki gatunków grzybów mikoryzowych, bezkręgowców czy ptaków, które są z nimi ściśle związane. Z kolei większe szanse na przetrwanie w nowych warunkach mają m.in. buk zwyczajny, jodła pospolita, jesion wyniosły, dąb szypułkowy i dąb bezszypułkowy.

Czy sadzenie drzew rozwiąże problem?

Drzewa są potężnym sojusznikiem w walce z kryzysem klimatycznym. Ekosystemy lądowe pochłaniają około 11 Gt CO₂ rocznie, przy globalnej emisji rzędu 36 Gt CO₂. W polskich lasach zapas węgla w żywej biomasie drzew wzrósł z 467 mln ton w 1990 r. do 822 mln ton w 2015 r., a w glebie i ściółce znajduje się jeszcze większy rezerwuar.

Pojawia się jednak pytanie: co naprawdę oznaczają głośne hasła typu „posadźmy 500 milionów drzew”? W Lasach Państwowych co roku sadzi się już około 500 mln sadzonek w ramach odnowień, a w innych lasach i na terenach nieleśnych kolejne 300 mln. To razem około 800 mln drzew rocznie na powierzchni blisko 100 tys. ha – wciąż tylko trochę ponad 1% areału lasów w Polsce.

Po stu latach z około 8000 drzew posadzonych na 1 ha pozostaje z reguły około 250 dorodnych drzew, które realnie magazynują duże ilości węgla.

Aby uzyskać 500 milionów dojrzałych drzew, trzeba by dziś posadzić nawet 16 miliardów sadzonek na około 2 milionach hektarów. To pokazuje, jak duża jest różnica między liczbą posadzonych drzewek a realnym przyrostem trwałych zasobów węgla. Do tego dochodzi ryzyko, że wiele obecnie sadzonych gatunków nie przetrwa nadchodzących warunków klimatycznych.

Jak mądrze przebudowywać lasy?

Leśnicy zaczynają już przebudowę drzewostanów w kierunku większej różnorodności i lepszego dopasowania do siedlisk. W miejsce monokultur sosnowych czy świerkowych na żyznych siedliskach wprowadza się m.in. dęby, buki, lipy i klony. Coraz częściej wykorzystywane są odnowienia naturalne, które lepiej odzwierciedlają lokalne warunki i umożliwiają selekcję najbardziej odpornych osobników.

Duże znaczenie mają także zadrzewienia śródpolne i przydrożne. Choć polskie prawo przewiduje ich ochronę, brakuje ogólnokrajowego programu zarządzania nimi, a nawet dokładnych danych o ich łącznej powierzchni. Tymczasem takie zadrzewienia wpływają na mikroklimat, zwiększają wilgotność powietrza, obniżają temperaturę w czasie upałów, chronią glebę przed erozją i stanowią siedlisko wielu gatunków zapylaczy oraz naturalnych wrogów szkodników.

Jak zmienia się bioróżnorodność w Polsce?

Kryzys klimatyczny działa na przyrodę razem z intensywną antropopresją. Utrata siedlisk, zanieczyszczenie wód i powietrza, bariery migracyjne czy inwazje obcych gatunków powodują zubożenie różnorodności gatunkowej i siedliskowej. Zespoły badawcze PAN zajmują się tu zarówno fauną, jak i ekosystemami oraz procesami ewolucyjnymi.

Zakład Ochrony Fauny (H. Okarma) bada zmiany w strukturze populacji zwierząt na różnych poziomach organizacji, od genów po całe zespoły. Zakład Bioróżnorodności (P. Skórka) koncentruje się na rozmieszczeniu gatunków w różnych skalach przestrzennych i opracowuje metody monitoringu, które można stosować w programie Natura 2000 oraz innych formach ochrony przyrody.

Gatunki inwazyjne i nowe choroby

Wyższa temperatura i łagodniejsze zimy otwierają drogę dla gatunków inwazyjnych i wektorów chorób. Zespół badań nad inwazjami biologicznymi (W. Solarz) analizuje przyczyny i skutki takich inwazji nie tylko w wymiarze ekologicznym, ale także społecznym i gospodarczym. Równolegle Zespół Biologiczne Konsekwencje Zmian Klimatu (A. Frohlich) śledzi, jak czasowo-przestrzenna zmienność klimatu wpływa na funkcjonowanie organizmów.

Dobrym przykładem są zmiany w rozmieszczeniu kleszczy i komarów. Coraz częściej zimują one skutecznie w łagodniejszych zimach, zasiedlają nowe tereny (włącznie z parkami miejskimi) i wydłużają sezon aktywności. To powoduje wzrost ryzyka chorób przenoszonych przez wektory.

Jak klimat wpływa na choroby odkleszczowe i tropikalne?

Weronika Michalak, współautorka manifestu „100 dni dla polskiej przyrody i klimatu”, zwraca uwagę na gwałtowny wzrost zachorowań na boreliozę w Polsce. Jeszcze około 15 lat temu notowano blisko 3,5 tys. przypadków rocznie. Obecnie to około 20 tys. przypadków. Częściowo wynika to z lepszej diagnostyki i większej świadomości społecznej, ale podstawowy trend jest związany z cieplejszym klimatem.

Z wyższą temperaturą rośnie przeżywalność i tempo rozmnażania wektorów – kleszczy i niektórych gatunków komarów. Jednocześnie pojawiają się pierwsze przypadki chorób tropikalnych u osób, które nie wyjeżdżały za granicę, co oznacza, że np. komar tygrysi potrafi już przetrwać w naszym klimacie. Naukowcy uważają, że malaria czy denga mogą w ciągu kilku–kilkunastu lat stać się realnym problemem także nad Wisłą.

System ochrony zdrowia w Polsce nie ma jeszcze wypracowanych programów profilaktyki chorób klimatozależnych, choć wektory i patogeny już zmieniają swoje zasięgi.

W tym kontekście szczególnie ważne staje się wprowadzanie Oceny Oddziaływania na Zdrowie przy planowaniu inwestycji, obok tradycyjnej Oceny Oddziaływania na Środowisko. Chodzi o to, by przy budowie np. zakładów przemysłowych czy nowych osiedli brać pod uwagę nie tylko emisje do powietrza, wody i gleby, ale też ich wpływ na zdrowie ludzi w realiach zmieniającego się klimatu.

Jak zmiany klimatu uderzają w polskie rolnictwo i tereny wiejskie?

Polskie tereny rolnicze są szczególnie wrażliwe na zarówno susze, jak i ulewy. Dominują na nich uproszczone uprawy, uboga struktura krajobrazu i niska bioróżnorodność. To sprawia, że odporność takich obszarów na stresy klimatyczne i biologiczne (np. plagę szkodników) jest ograniczona.

Zespół Ekologia krajobrazu rolniczego i produkcji żywności (M. Lenda) bada, jak strategia użytkowania gruntów rolnych oraz ryzyko inwazji obcych gatunków wpływają jednocześnie na produkcję rolną i różnorodność biologiczną. Wyniki tych badań wskazują, że im bardziej zróżnicowany krajobraz, tym lepsza retencja wody i mniejsza wrażliwość na ekstremalne zjawiska pogodowe.

Dlaczego zadrzewienia śródpolne są tak ważne?

W ostatnich dekadach w wielu gminach usuwano zadrzewienia śródpolne, aby powiększyć działki i ułatwić mechanizację upraw. W warunkach kryzysu klimatycznego okazało się to kosztownym błędem. Gęsto rozmieszczone zadrzewienia mogą znacząco poprawić warunki produkcji rolnej, ponieważ:

  • zwiększają wilgotność powietrza i ograniczają przesuszanie gleby,
  • obniżają temperaturę powietrza w czasie fal upałów,
  • chronią glebę przed erozją wietrzną i wodną,
  • stanowią korytarze ekologiczne dla zapylaczy i naturalnych wrogów szkodników.

Dzięki temu pola mniej cierpią z powodu suszy, a presja szkodników bywa niższa, co redukuje potrzebę stosowania środków chemicznych. Zadrzewienia stają się więc ważnym elementem adaptacji rolnictwa do zmian klimatu. Wymagają jednak ram prawnych i finansowych, które zachęcą rolników do ich zakładania i utrzymania, zamiast traktowania ich jako przeszkody.

Jak miasta i ludzie reagują na skutki zmian klimatu?

Miasta są szczególnym polem, gdzie skutki globalnego ocieplenia spotykają się z lokalnymi decyzjami planistycznymi. Wysoki stopień zabudowy, „zabetonowanie” placów i brak zieleni powodują powstawanie miejskich wysp ciepła. Temperatura w centrum dużego miasta może być o kilka stopni wyższa niż na terenach podmiejskich, co w czasie fali upałów przekłada się wprost na zdrowie mieszkańców.

Weronika Michalak podkreśla, że przy planowaniu nowych inwestycji – np. dużych placów z dominującą powierzchnią betonową – trzeba brać pod uwagę ich wpływ na temperaturę lokalną, ryzyko przegrzewania budynków i stan zdrowia mieszkańców. To także jeden z tematów postulowanej w manifeście „100 dni dla polskiej przyrody i klimatu” Oceny Oddziaływania na Zdrowie.

Dlaczego potrzebne są decyzje systemowe?

Wiele opisanych zjawisk – od zaniku sosny zwyczajnej w lasach, przez spadek plonów na przesuszonych glebach, po wzrost liczby zachorowań na boreliozę – ma wspólne źródło w rosnącym stężeniu gazów cieplarnianych. Stężenie CO₂ wzrosło z około 275–284 ppm w czasach przedprzemysłowych do około 412 ppm w czerwcu 2019 r. Nawet przy zahamowaniu emisji proces ocieplania ma dużą bezwładność, więc część zmian jest już „zapisana” w systemie klimatycznym.

Komitet Prognoz „Polska 2000 Plus” przy Prezydium PAN zwraca uwagę, że zmiany klimatyczne należą do najsilniejszych megatrendów kształtujących przyszłość państw. Dlatego w każdej długofalowej strategii rozwoju Polski warunki klimatyczne i ich wpływ na ekosystemy, gospodarkę i zdrowie publiczne powinny być jednym z głównych czynników planowania. Bez tego scenariusze rozwoju kraju będą coraz bardziej rozbieżne z rzeczywistością, którą już obserwujemy w lasach, na polach i w miastach.

Redakcja posadzdrzewo.pl

Zespół redakcyjny posadzdrzewo.pl z pasją dzieli się wiedzą o domu, ogrodzie i zdrowiu, inspirując do świadomych zakupów i troski o ekologię. Naszym celem jest, aby nawet złożone tematy stały się proste i przystępne dla każdego miłośnika natury i zdrowego stylu życia.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?